Od depresji do samobójstwa

Każdego roku w wyniku śmierci samobójczej w naszym kraju, ginie dwa razy więcej osób, niż w wyniku wypadków drogowych (2993 osoby w 2016 roku). Według statystyk Komendy Głównej Policji w 2016 roku w Polsce na swoje życie z efektem skutecznym, targnęło się ponad 5,4 tysiąca osób. Samobójstwo jest jedną z najczęstszych przyczyn zgonów na świecie i drugą u młodzieży (!!!).  Podłożem samobójstw są depresje, schizofrenia, zaburzenia afektywne dwubiegunowe, alkoholizm lub inne środki odurzające. Dziś chciałabym skupić się szczególnie na depresji, dlatego że NIE LECZONA jest przyczyną około 65 procentach aktów samobójczych zakończonych śmiercią

A dlaczego o tym dziś mówimy ? Dlatego, że temat samobójstwa bardzo często pojawiał się w trakcie mojej nauki kryminologii, spotkałam się z przypadkami osób po próbach samobójczych, rozmawiałam z osobami które miały myśli samobójcze oraz dlatego, że w lipcu będę matką, a swoje dziecko pragnę chronić przed wszystkim. Chciałabym, żeby mój tekst stał się swego rodzaju dzwonkiem i alarmem dla osób, których problem ten dotyczy, a nie zdają sobie z tego sprawy.


Samobójstwo jest najpoważniejszym skutkiem depresji. DEPRESJI = CHOROBY. Nie jest świadomą decyzją, zwykłym wyborem. Depresja to choroba i musimy zdać sobie z tego sprawę. Niby oczywiste, ale czy na pewno? Zauważmy, że mimo 21 wieku, dużo ludzi twierdzi, że zachowania depresyjne to czyjś "wymysł", "zachcianka" itp, itd. Wertując fora internetowe jest bardzo łatwo znaleźć opinie, które mnie osobiście wbiły w fotel. Szczególnie ciężko jest wytłumaczyć depresję osobom starszym, gdyż kiedyś nie było o depresji tak głośno jak teraz, a akty samobójcze wiązano z chorobą psychiczną, nie zagłębiając się w temat i zamykając go tak szybko, jak było to możliwe.

Co w związku z tym jest powodem do podejrzeń, że my sami lub ktoś w naszym otoczeniu cierpi na depresję ? Zobaczmy, jakie są jej objawy :

  • długotrwały smutek;
  • przygnębienie, połączone z bezsennością lub długotrwałą sennością (zaburzenia snu), brakiem odczuwania przyjemności, spowolnieniem, poczuciem winy, napadami lęku - w niechorobowym smutku z reguły powyższe rzeczy nie występują razem;
  • trudności z jasnym myśleniem;
  • obniżone poczucie własnej wartości;
  • objawy somatyczne tj. ból brzucha, zaparcia;
  • myśli o śmierci lub samobójstwie.
Pamiętajmy, że prawidłową diagnozę postawi dopiero lekarz. My sami nie powinniśmy ich stawiać na podstawie rzeczy zaczytanych w internecie, ale powinny one pomóc nam w podjęciu jak najszybciej reakcji i pomocy osobie chorej. 

Z reguły, wyżej wymienione objawy trwają długotrwale. Jeżeli jest to okres powyżej 2 tygodni, powinniśmy jak najszybciej udać się do lekarza.

Zwracajmy proszę uwagę na to, co dzieje się w naszym otoczeniu, a naszych spostrzeżeń nie bagatelizujmy, bo skutki mogą być niewyobrażalne...


Wymienione przeze mnie myśli samobójcze, są już końcowym etapem depresji (pamiętajmy jednak, że mogą występować też u człowieka zdrowego). Jeżeli pojawiają się to pamiętajmy, że jest to WOŁANIE O POMOC. W wielu przypadkach jest to chęć uwolnienia się od cierpienia,a nie faktycznie od życia. Jest to moment, w którym zadziałać musimy (!). Bo co stanie się w momencie, gdy osoba pokazuje nam w taki sposób, że pomocy potrzebuje, a jej od nas nie otrzyma? Spójrzmy, przecież tyle się słyszy o tym, że nastolatkowie okaleczają się. Słyszy się też, że "mają nie po kolei". Oni bardzo często robią to po to, żeby ktoś ich zauważył - rodzice, dziadkowie, przyjaciele. Żeby ktoś porozmawiał z nimi i zrozumiał, że faktycznie mają jakiś problem. A żeby dziecku pomóc, nie wystarczy wysłać go tylko do psychologa i dalej zająć się sobą...

Sama miałam bardzo dużo styczności z osobom, która żegnała się ze mną mówiąc, że chce odejść. Powiedzcie, co to było? Próba ratunku samego siebie! Zgłoszenie się do najbliższych osób, które jako jedyne mogą nam pomóc. Na szczęście wymienionej przeze mnie osobie udało się pomóc, i z choroby została wyleczona. Ale co by było gdyby nikt wtedy nie zwrócił na to uwagi? Ile od myśli samobójczych musi minąć czasu, aby doszło do próby samobójczej?

Istnieją trzy końcowe etapy depresji, które zawsze występują w tej samej kolejności :
  • myśli samobójcze - planowanie samobójstwa,myślenie o nim;
  • próba samobójcza - próba ratunku samego siebie,manifestacji, wołania o pomoc (zdarza się 15-krotnie częściej niż dokonanie);
  • dokonanie samobójstwa - akt samobójczy zakończony zgonem. 
Pamiętajmy, że każda próba samobójcza zwiększa ryzyko jego popełnienia !


Oczywiście nie jest tak, że każda osoba chora na depresję jest skłonna do samobójstwa, ani że każde samobójstwo jest efektem depresji. Pamiętajmy, że przede wszystkim jest to choroba którą trzeba leczyć.  Że na każdym jej etapie trzeba być czujnym i reagować. Rozmawiać, rozmawiać i jeszcze raz rozmawiać. 

Czasami zwykła rozmowa, zrozumienie i wyrozumiałość potrafi rozwiązać bardzo wiele problemów. Nie zapominajmy o tym...

Wicie, ostatnio spotkałam się ze znajomą. Od słowa do słowa, powiedziała mi że jej córka postraszyła ja próbą samobójczą, a ona wysłała ją do pedagoga szkolnego. Zaczęła mówić o trudnym okresie, bo dorastanie, bo problemy gimnazjalne, bo pierwsza miłość, bla,bla,bla... Zapytałam co zrobiła poza pójściem do pedagoga. Wiecie co powiedziała? Że nic. NIC. Nawet nie porozmawiała z córką.  

I z tą historią Was dzisiaj zostawię kochani...


Na koniec, jeżeli ktoś byłby zainteresowany, odsyłam  do szczegółowych statystyk dotyczących samobójstw 
w Polsce :

http://statystyka.policja.pl/st/wybrane-statystyki/zamachy-samobojcze

Dajcie znać w komentarzach o tym, co myślicie o współczesnym problemie depresji i samobójstwa.

Miłego dnia!


53 komentarze:

  1. Spotyka oraz młodsze osoby

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie tak, coraz młodsze i mniej świadome. Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Dobrze, ze ktoś porusza takie tematy

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie jest łatwo pomóc.osobie z depresją, bo ona sama często nie przyznaje się przed samą sobą, że ma depresję. To trudny tenat, który powinno się nagłaśniać, by pomoc nie przyszła za.późno

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest łatwo, ale musimy próbować... W końcu jeżeli nie my, to kto ? Tak jak mówisz, pomoc dosłownie musi przyjść w odpowiednim czasie. Pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Bsrdzo ważne tematy poruszasz na swoim blogu.
    POZDRAWIAM.

    OdpowiedzUsuń
  5. Osobom z depresją jest bardzo ciężko pomóc przeważnie jest to niewidoczne dla innych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest ciężko, ale musimy próbować im pomóc i to zauważyć. Szczególnie jeżeli żyjemy obok osób dotkniętych tą chorobą. Pozdrawiam :)

      Usuń
  6. Przerażające statystyki.
    Może ludzie boją się rozmawiać i nie robią nic , bo nie wiedzą jak ??
    Sama nie wiem co bym zrobiła w tej sytuacji,
    ale po przeczytaniu tego artykułu wiem ,że trzeba działać konkretnie
    i dopilnować tego by nie stało się najgorsze...
    Bardzo użyteczny wpis...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, ze mój post okazał się przydatny, o to mi właśnie chodziło :). Masz rację, też uważam, ze ludzie nie wiedza jak pomóc i często zamiatają problemy pod dywan. Ale jestem zdania, że jest to jeszcze gorsze działanie... Musimy starać się z ludźmi rozmawiać i ich uświadamiać. Dziękuje za komentarz :). Pozdrawiam :)

      Usuń
  7. Bardzo smutne i dziwne że nikt w najbliższym otoczeniu nie może temu zapobiec

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomoc osobie chorej to długa droga, ale podejmując odpowiednie działania, jesteśmy w stanie zapobiec tragedii. Trzeba próbować. Pozdrawiam :)

      Usuń
  8. Depresja niszczy ludzi i naprawdę ciężko jest się podnieść bez wsparcia innych osób

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, samotność w takich chwilach często jest "gwoździem do trumny". Pozdrawiam :)

      Usuń
  9. Wsparcie jest bardzo ważne, kiedy coś się dzieje w naszym życiu. Zwłaszcza gdy jest się młodym i czuje się samotnym. Dlatego mam pewność, że Ty będziesz dobrą słuchaczką dla swojej córki i nie zbagatelizujesz żadnego problemu. Życzę zdrówka dla Ciebie i nie długo maluszka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest dokładnie tak jak napisałaś - wsparcie jest bardzo ważne w naszym życiu, a szczególnie w okresach gdy nasza osobowość nie jest jeszcze dobrze ukształtowana. Dziękuje bardzo za miłe słowa, mam nadzieję że będę dla mojego dziecka nie tylko matką, ale i przyjaciółką, słuchaczką, wsparciem. Pozdrawiam Cię kochana i życzę wszystkiego dobrego :*.

      Usuń
  10. Zgadzam się z tym, co napisałaś. Sama miewałam i nadal miewam myśli samobójcze, prawdopodobnie mam też depresje i nóż mi się w kieszeni otwiera, kiedy słyszę pseudospecjalistów, którzy uważają, że depresji nie ma. Sama raczej nie popełnie samobojstwa - nie pozwoliłaby mi na to wiara, no i ja się po prostu nie umiem poddawać, ale wiele osób źle kończy z nieleczoną chorobą. Sama na razie nie mam ochoty iść po pomoc, bo pewnie i tak dosłabym jedynie tabletki, których nie mogłabym przyjmować. Na razie sobie radzę.

    Pozdrawiam i zapraszam:
    biblioteka-feniksa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przede wszystkim bardzo dziękuję za Twój komentarz. Czytając go, mam obraz świadomej, mądrej, dorosłej dziewczyny. Dostrzegasz to, czego bardzo dużo osób nie widzi. Masz w sobie siłę i wiarę, mimo, że spotkało Cię coś tak okropnego jak depresja. Jeżeli chciałabyś porozmawiać, zapraszam do kontaktu. I muszę przyznać, że dużo dla mnie znaczy Twój wpis, jako osoby z "wnętrza problemu", za co raz jeszcze dziękuję. Pozdrawiam i wszystkiego dobrego :*.

      Usuń
  11. Wspaniały wpis! Jak najbardziej się z nim zgadzam, bo sama niestety walczyłam z depresją i nadal miewam zle mysli. Ludzie, którzy to bagatelizują lub wyśmiewają tylko pogarszają sprawę! Z perspektywy osoby, która przez to przechodzi i także wysyłała takie sygnały moge powiedzieć, że to wszystko prawda a ignorancja a tym bardziej mówienie ,,robisz to aby zwrócić na siebie uwage, i tak tego nie zrobisz” tylko pogarsza sprawe. Dziekuje Ci za ten wpis

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz. Przeczytać opinię osoby, która z depresją miała do czynienia to dla mnie coś bardzo wyjątkowego. Ludzie muszą zrozumieć, że potrzebna jest ich pomoc w rozwiązaniu problemu, a nie niepotrzebne komentarze i przykre opinie. To działa na chorą osobę jeszcze gorzej. Dziękuję jeszcze raz kochana i życzę wszystkiego dobrego :*.

      Usuń
  12. Niestety to dla mnie bardzo trudny temat. Od 12 roku zycia do 22 roku zycia zmagałam się z bardzo ciężka derpesją. 12 prób samobójczych, które zrobiły w moim organizmie spustoszenie, 10 pobytów w szpitalach, sznyty na ciele... ciagle probuję zapomnieć, zostaje to we mnie na zawsze. wspomnienia. Najważniejsze ze walczyłam, chociaż ta walka trwała długi czas. lekarze myślą że leki pomogą, ale najbardziej pomaga psycholog :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję kochana za ten wpis. Ciesze się, że udało Ci się wyjść na prostą i dokonać czegoś tak wspaniałego jak pokonanie choroby. Dobrze, że miałaś w sobie siłę. Osobiście także jestem zdania, że najważniejsza jest rozmowa (np. z psychologiem), a nie faszerowanie lekami. Przeszłaś przez piekło i z nim wygrałaś. Dziękuję raz jeszcze i życzę Ci wszystkiego co najlepsze :*

      Usuń
  13. Niestety depresja jest straszną chorobą i to, że ktoś w ogole sie przyznajde do tego że choruje to już pierwszy krok do leczenia pozytywnego. Bardzo długo walczyłam z depresją, leczenie psychiatryczne, leczenie farmaceutyczne... obyło się bez szpitala, ale udało się. Po dlugich latach życia w męce, bo niczym innym to nie jest. Przez cały ten okres, denerwowało mnie najbardziej chyba gadanie ludzi w stylu 'co ty wiesz o depresji, przeciez w tych czasach wszyscy na nią chorują, przestan sie uzalac'
    o aspektach samobojczych nie bede wspominac. teraz widze to jako kompletna głupote z mojej strony, kiedys nie widzialam innego wyjscia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo słusznie zauważyłaś, że dostrzeżenie choroby u siebie samego i przyznanie się do niej to pierwszy krok do sukcesu. Cieszę się, że udało Ci się pokonać coś tak okropnego. . Moim postem miedzy innymi chciałabym zaapelować do ludzi którzy mają styczność z osobą chorą, aby nie darowały sobie komentarze wymienione przez Ciebie czy przeze mnie. Kochana, tak jak już wspomniałyśmy, depresja jest chorobą, która nas pustoszy - teraz nie masz czego mieć sobie za złe. Należy ogromnie się cieszyć z tego, że udało się przejść przez to piekło i wyjść na prostą. Dziękuję za komentarz i życzę wszystkiego dobrego :*.

      Usuń
  14. O tak, samobójstwo jest najczęściej skutkiem depresji. Bardzo mądrze piszesz, że samookaleczanie się jest prośbą o pomoc, a samobójstwo ucieczką od smutku, problemów.

    OdpowiedzUsuń
  15. nie potrafię sobie wyobrazić jak strasznie musi czuć się człowiek, jak musi być bezsilny i tak naprawdę samotny skoro dochodzi u niego do próby samobójczej.. :( jeśli chodzi o depresję to niestety coraz częściej się o niej słyszy :( a często bywa tak, że nie nawet nie widzimy gdy ktoś ma depresję, bo odbieramy to w sumie tak, że po prostu komuś jest przez coś źle i przykro, a przecież każdy człowiek ma gorsze dni i raz jest szczęśliwy, a raz smutny, co jest niestety błędnym myśleniem. Takie rzeczy jak depresja tak naprawdę mogą zauważyć głównie tylko najbliższe osoby, które znają najlepiej i przez dłuższy czas widzą, że coś się u kogoś dzieje.. :( fajnie, ze poruszasz takie rzeczy :)
    już tak poza tematem to wow.. podziwiam Cię za kierunek jaki wybrałaś do nauki! z jednej strony ciekawi mnie kryminologia, uwielbiam seriale, filmy czy książki w tej tematyce, ale z drugiej przeraża mnie ten świat i bałabym się, że jakbym się w to zagłębiała to myśl o śmierci towarzyszyłaby mi na co dzień, a tego bym bardzo nie chciała, bo bym w głowie miała pewnie tylko to jak życie jest kruche i jak szybko się kończy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, masz 100% racji w tym co piszesz. Ja tak samo nie potrafię sobie wyobrazić, co dzieje się w takich momentach w ludzkiej głowie i jak bardzo musza oni ze sobą walczyć. Chciałabym, aby ludzie zaczęli bardziej patrzeć na środowisko wokół i reagować na sygnały, jakie dają otaczające nas osoby.
      A co do kryminologii - to jest tak jak napisałaś, studiując ten kierunek wchodzi się w bardzo przerażający świat, o którym wiele osób nie ma nawet pojęcia. Analizując przeróżne realne przypadki, zaczyna się spostrzegać to, że jest to świat o wiele gorszy, niż ten przedstawiony nawet w najlepszym kryminale. Świat, który jest wokół nas...
      Kochana dziękuje za komentarz i wszystkie miłe słowa. Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę wszystkiego dobrego :*.

      Usuń
  16. Statystyki są przerażające! Niestety depresja wciąż jest lekceważona i traktowana jako wymysł, a prawda jest taka, że ta choroba istnieje i nie ma, co się oszukiwać. Mam nadzieję, że z czasem społeczeństwo zacznie zwracać większą uwagę na ten problem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam taką nadzieje kochana !:) Pozdrawiam Cię serdecznie :).

      Usuń
  17. Ważny temat i dobrze, że ktoś go porusza. Często spotykam się z opinią, że to niechoroba ale zwykłe "fanaberie" i gdyby ktoś chciał to sam mógłby się z tym uporać... niestety ta choroba jest straszna i nieobliczalna, a człowiek w jej obliczy jest samotny i bezradny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też spotykam się z takimi opiniami i wtedy właśnie nóż mi się w kieszeni otwiera. Takie komentarze to tylko wbicie kolejnego gwoździa do trumny osoby,która potrzebuje naszej pomocy. Dziękuję za komentarz i pozdrawiam Cie serdecznie :).

      Usuń
  18. świetny wpis :) Najgorsze, że depresja dotyka coraz młodszych osób. Najważniejsze wg mnie jest wsparcie tej drugiej osoby, rozmowa, bycie przy niej nawet wówczas kiedy zwyczajnie z przekory tego nie chce. Walkę z tą chorobą idzie wygrać tyle że potrzeba dużo siły i samozaparcia i dobrego duszka - czyli drugiej osoby, która nad nami czuwa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo tak, zdecydowanie problem ten spada na coraz to młodsze osoby. A są to osoby, które wyjątkowo potrzebują wsparcia i pomocy otoczenia. I jest dokładnie tak jak mówisz, z depresją można wygrać i żyć normalnie. Dziękuję za wpis i pozdrawiam Cie serdecznie :).

      Usuń
  19. Niestety to dotyka coraz więcej osób i dużo w młodym wieku. Ludzie mają problemy i nie radzą sobie z życiem. To przykre, że taki stał się świat, w którym dużo ludzi się gubi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację kochana. Świat nas otaczający, staje się coraz mniej przyjazny dla człowieka... Pozdrawiam :)

      Usuń
  20. Smutne to, ale faktycznie coraz częściej słyszy się o samobójstwach i to u osób młodych... Rozmowa to jest to od czego powinno się zacząć.

    OdpowiedzUsuń
  21. Myślę, że wielu osobom ciężko przyjąć do wiadomości, że depresja jest chorobą i dobrze, że podkreśliłaś to na samym początku. Niektórzy, szczególnie starsze pokolenie uważa, że to jakieś wymysły, brak dyscypliny, strzelanie "fochów" na świat, podczas gdy taka osoba z depresją na prawdę cierpi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie tak. Dobrze, że o depresji coraz więcej się mówi i stara się uświadamiać społeczeństwo. Ale powinno się mówić jeszcze więcej i więcej, bo często to od nas zależy życie bliskich nam osób. Dziękuję za komentarz i pozdrawiam :).

      Usuń
  22. Przerażające są te statystyki !

    OdpowiedzUsuń
  23. Coraz więcej osób jest w takim stanie :( Ja osobiście mam kilku znajomych i staram się im pomagać jak tylko mogę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobrze, że starasz się im pomagać ! Pamiętaj, że to dla nich naprawdę dużo znaczy. Pozdrawiam Cię serdecznie :)

      Usuń
  24. Poruszyłas mega ważny temat, o którym się milczy...statystyki porażają :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję kochana. Mam nadzieję, że zacznie się więcej mówić o depresji i statystyki zaczną w końcu spać. Pozdrawiam Cię serdecznie :)

      Usuń
  25. Jest to z pewnością duży problem. Temat wart poruszenia i bardzo dobrze, że napisałaś taki wpis.

    OdpowiedzUsuń
  26. Trudny i bolesny temat. Depresja swoją droga, samobójstwa...to już w ogóle. Ciężko się o tym w jakikolwiek sposób wypowiedzieć. Wydaje mi się, ze kluczowa role odgrywa tu brak wsparcia od strony najbliższych. Zarówno w przypadku takich problemów u młodzieży jak i u osób doroslych...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak, wsparcie i rozmowa jest często kluczem do rozwiązania problemu. Bliscy są nam potrzebni na każdym etapie naszego życia. Buziaki dla Was :*.

      Usuń
  27. Sama leczę się na depresje często ten fakt ukrywałam zwłaszcza, że spotykałam się z krytyką tematu nawet ze strony rodziców. Objawy zaczęłam mieć mając 12 lat, samookaleczyłam się i miałam myśli samobójcze. Parę lat to się ciągnęło nim poszłam do psychologa. Teraz jestem na tyle przeczulona, że szybko dostrzegam problemy u młodych ludzi i z przykrością stwierdzam, że jest ich coraz więcej. Dzieci w podstawówce często żyją w takim stresie, że z biegiem czasu może się to skończyć tragicznie. Trzeba mieć oczy otwarte, mimo iż ciężko jest pomóc to nawet rozmowa daje poczucie takiej osobie, że jednak kto ją rozumie.

    OdpowiedzUsuń
  28. Świat się rozwija, powstają nowe technologie i choroby, o których jeszcze kilkadziesiąt lat temu nikt nic nie wiedział.
    Depresja to temat morze. Zawsze zastanawiam się jakie przeżycia towarzyszą osobie cierpiącej na to podstępne choróbsko.
    Próby samobójcze i same samobójstwo to nie tchórzostwo, a chęć wyzwolenia się od cierpienia...
    Dobrze, że poruszyłaś kochana taki temat :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie!

    lublins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Młoda mama z pasją , Blogger